czytanie-8-.jpg

Jesienny wentyl bezpieczeństwa

  12-09-2025 przez Iza Janaczek

Kiedy nadchodzi jesień, szukam dla siebie wyjścia ewakuacyjnego. Najczęściej – przez lotnisko. Po prostu zmieniając scenerię za oknem - na jaśniejszą i cieplejszą. Jednak, jako że nie zawsze da się tak o! na pstryk teleportować się tam, gdzie nikt nie słyszał o jesieni – zawsze mam plan zapasowy.

Książki.

czytanie-1.jpg

Dlaczego nie seriale? Ponieważ zawodowo spędzając dnie przed komputerem lub telefonem, nie chcę zamienić patrzenia się w ekran na patrzenie się w ekran – tylko w tej opcji - przyjemności. To trochę jak z cukrem, chcąc poprawić sobie nastrój, sięgamy po ciasto z kremem, z polewą, albo dla pewności, by zadziałało – z jednym i drugim. Tylko że jak już udowodniono – choć Wańkowicz zręcznie nas przekonywał, cukier nie krzepi, a już na pewno nie zdrowo. To przebrana za przyjemność kara, odroczona w czasie. Tak jak i kolejne ciastko z kremem długofalowo nie poprawia nastroju, tak i koncentrowanie wzroku na ruchomym obrazie, na dłuższą metę nie odpręża.

Po prostu.

czytanie-3.jpg

Dlatego właśnie wolę książki. Banalne pretensjonalne? Cóż… To zależy według kogo. ;)

Choć bez dwóch zdań w świecie, w którym wszystko musi być WOOW!, efektowne, modne, wspaniałe i klikalne – książki rzeczywiście wypadają blado. Czym się tu chwalić? Że człowiek umie czytać? Pfff… Pomyśli ktoś, kto wrzuca do sieci milion zdjęć zrobionych, gdy wcina pizzę, albo owoce morza…

Taak... To ma sens ;)

czytanie-8.jpg

O.K. zgoda, można czytać statystycznie (etykietki na kosmetykach i informacje o promocjach) i można czytać ze zrozumieniem, czerpiąc z tego nie tylko wiedzę, ale i przyjemność. To naprawdę jest różnica. Tak jak i jeść z klasą i z otwartymi ustami. Niestety na zdjęciach nie widać (i nie słychać?) czy umiemy to robić naprawdę, czy statystycznie dlatego… Po co robić zdjęcia?

Zresztą, książka chyba i tak nie nadaje się na Instagram.

Nie świeci, nie błyszczy, nie tańczy, i raczej nie zwiększy ilości laków. Nikt nie kliknie serduszka pod zdjęciem zakładki wsuniętej na trzysta dwudziestej drugiej stronie, tak jak kliknie pod zdjęciem nóg na tle basenu. Tymczasem to właśnie książki – te nieefektowne, staroświeckie rzeczy kojarzone ze szkołą i naszymi rodzicami (legenda głosi, że w tamtych dawnych czasach, gdy byli młodsi, ponoć się czytało dla przyjemności) potrafią wciągnąć w świat bardziej niż najdroższa wycieczka do resortu w Egipcie.

czytanie-4.jpg

Czytanie to w ogóle taki dziwny luksus.

Luksus bycia sam na sam z historią, której nikt człowiekowi nie podaje w wersji uproszczonej, skondensowanej, na gotowo w obrazkach i efektach specjalnych. A! I z odpowiednio infantylną muzyczką ;)

Książki to takie DIY tylko na niby. Dlatego nawet gdy za oknem jesienna zawierucha, dzięki nim człowiek może być dosłownie wszędzie, gdy wszędzie w danym momencie być nie może. I to z własną melodią w głowie.

czytanie-6.jpg

OK. Książki nie są medialne, nie są modne. Kojarzą się z czasem sprzed internetu, gdy coś trzeba było robić, zanim on w ogóle został wymyślony…

I dlatego właśnie je wolę. Pasują do człowieka zawsze i człowiek do nich też. Umalowany czy nie. W desie, czy pidżamie. Głodny czy najedzony. Bez względu na to, czy przebywa pod kocykiem w ulubionym fotelu, odgrodzony od jesieni szybą i firankami czy pod palmą słuchając szumu fal.

Książka zawsze daje radę.

Choć jest tak anachroniczna i w jej papierowej wersji nie da się powiększyć literek - warto zaryzykować i w tym kontekście - być niemodnym jak one.

Dzień dobry, dobrzy Ludzie :)

czytanie-5.jpg

Wszystkie fotki - pexels.
PS. Po skompletowaniu zdjęć do tego artykułu potwierdzam, to, co przypuszczałam. A mianowicie, że książki są mega fotogeniczne. Może więc warto je mocniej promować w social mediach dla przeciwwagi albo równowagi? A już na pewno - dla inspiracji, że nie tylko nogi na basenie dają radę. ;)    

Napisz komentarz
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Napisz odpowiedź
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane

„O rozwiązaniach i sprzęcie” - Jak wybrać to, co działaBlog Med4Me

Przejdź do bloga
Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na