help-2.jpeg

Poświąteczna cisza: HELP! Bliskość pilnie potrzebna

  26-12-2025 przez Iza Janaczek

Skończyły się święta. Można wreszcie odetchnąć. Żadnej gry w sto pytań. Żadnej presji, by nie odstawać. Żadnego stresu, czy uda się wytrzymać coroczny festiwal ja-mam-racjizmu, dowodzący, że wszyscy mają rację. Wszyscy, prócz Ciebie. Żadnych odwiedzin wyglądających jak inspekcja Sanepidu i żadnych spontanicznych rodzinnych spotkań zaplanowanych dla, a właściwie za Ciebie jeszcze w zeszłe święta.

Uuuufff…

help-1.jpeg

No więc skoro tak, jako się rzekło – można odetchnąć. Cóż… Nic bardziej mylnego.

Często, kiedy opada napięcie, a kalendarz przestaje krzyczeć czerwonymi literami „rodzina”, „obowiązek”, „tradycja”, zostajemy sam na sam z tym, co naprawdę w nas siedzi. I bardzo często okazuje się, że pod warstwą świątecznej mobilizacji kryje się zwykłe, ludzkie zmęczenie. Nie jedzeniem, nie rozmowami, nawet nie emocjami – tylko ciągłym byciem „w gotowości”.

Już dawno temu w grudniowy kanon weszła świąteczna gorączka. I choć wiemy, że choć występuje w przenośni, nie raz prowadzi do tej prawdziwej. O co chodzi? O to, co często funkcjonuje pod nazwą zbiorczą: oczekiwania kontra rzeczywistość. Święta potrafią uruchamiać cały katalog napięć.
Oczekiwania, najczęściej cudze, ale jak jeden raz w roku, to chyba można wytrzymać.
Role, które co roku odgrywamy, żeby mamie nie było przykro, choć obiecujemy sobie, „że nigdy więcej”.
Potrzebę bycia miłym, wdzięcznym i uśmiechniętym, by nie wyjść na killera tradycji, która nakazuje „spędzić te święta, jak człowiek”.

help-3.jpg

Czy zatem kogoś dziwi, że po świętach przychodzi ulga, że to „już po”? Absolutnie nie. I to jest zrozumiałe. Tylko, że ta ulga nie zawsze cieszy… Bo z nią dla odmiany po świątecznym zgiełku przychodzi – cisza. I to nie zawsze taka, która koi. Raczej taka, która obnaża to, co ginęło w pędzie i hałasie. Gdy nie trzeba już odpowiadać, wyjaśniać, reagować wychodzi na jaw, że w tych świętach i po nich, najbardziej brakowało bliskości.

Tej prostej, klasycznej, bez supermodnych dodatków na stół, czy na choinkę. Tej, która nie robi halo z tego, że cały pierwszy dzień świąt spędzasz w piżamie a nie w eleganckim outficie, będąc w gościach. Bliskość normalna to ta, w której nikt nie nakłada presji robienia kolejnego uroczystego obiadu, jakby nie pamiętając, że w lodówce zostało wiele z uroczystej kolacji, jaka była raptem kilkanaście godzin wcześniej.

help-5.jpg

Gdy byliśmy dziećmi lub nastolatkami przeżywającymi święta według wizji dorosłych, obiecywaliśmy sobie, że jak będziemy dorośli, to inaczej to wszystko urządzimy. Inaczej, czyli lepiej. Tymczasem nadeszła ta upragniona dorosłość i mimo że mamy w niej już sporą wprawę, nierzadko wciąż nie umiemy przekuć naszej młodzieńczej wizji własnego świata w czyn. Dla wielu osób dorosłe życie stopniowo redukuje przestrzeń na bliskie relacje. Mamy relacje zawodowe. Biznesowe. Społeczne. Mamy nawet relacje rodzinne, ale i to nie idzie często w parze z bliskością.
Relacje często zamieniają się więc w znajomości. Tak, tak, także te rodzinne, które ożywając tylko i wyłącznie w okolicach świąt, stają się smutnym pastiszem definicji uważnej i szczerej bliskości.

help-4.jpg

I to nie tak, że ta dzwoniąca pustką cisza to tylko po świętach. Po świętach jest ona widoczna najwyraźniej. Gdy opada zbiorowa kurtyna, zostają pytania: z kim mogę być w tej poświątecznej ciszy? Przy kim nie muszę się pilnować ani autocenzurować? Kto potrafi być obok bez oceniania, poprawiania i subtelnie sprawdzania, czy wszystko ze mną „w porządku”?

„Help! Bliskość pilnie potrzebna!” – ten komunikat rozbrzmiewający z tyłu głowy to nie słabość. To diagnoza. I jeśli ją zignorujemy, w następne święta nic się nie zmieni. Będzie tylko kolejny stół, kolejna cisza po nim i to samo poczucie, że znów było „jak zawsze”, choć miało być inaczej.

I właśnie dlatego warto potraktować ją serio. Być może to właśnie ta informacja zaowocuje czymś wyjątkowym w kolejne święta – a świąteczna kawa stanie się prawdziwą przyjemnością.

Kto wie.

Dzień dobry, dobrzy Ludzie :)

help-6.jpeg

wszystkie foto: pexels

Napisz komentarz
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Napisz odpowiedź
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane

„O rozwiązaniach i sprzęcie” - Jak wybrać to, co działaBlog Med4Me

Przejdź do bloga
Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na