idealy-okok--.jpg

Czasy odwróconych ideałów

  05-09-2025 przez Iza Janaczek

Coraz częściej mam wrażenie, że żyjemy w epoce odwróconych Ideałów. Brzmi absurdalnie, bo po pierwsze: jakich ideałów, a po drugie, dlaczego odwróconych? Przecież tak nie należy dziś mówić, bo to zwykłe etykietowanie, a także stygmatyzowanie i wywieranie presji… Czy o czymś zapomniałam? Nie, chyba nie...

No więc – żyjemy w epoce odwróconych Ideałów.

I nie, to nie jest przejęzyczenie. To obserwacja własna, taki mały przejaw buntu w czasach, w których modne jest myśleć, jak wszyscy i w ogóle być jak wszyscy. Jednak, mając lat 40 i kilka, uważam, że dorosłam do wieku, w którym stać mnie na luksus posiadania i wyrażania własnych opinii. A także – na artykułowanie niepokoju w nadziei, że ktoś odczyta go właściwie. Ideały stanęły na głowie.

To, co kiedyś było zwyczajne i naturalne, dziś urasta do rangi luksusu albo – czegoś, co należy zupełnie przebudować.

W myśl tego ambitnego projektu, odbudowy wewnętrznej i zewnętrznej, odpoczynek trzeba planować, ciszy szukać jak rzadkiego minerału, a autentyczność kupować w postaci kursów online.

idealy-1.jpg

Czy tylko ja mam wrażenie, że świat, który miał nam ułatwiać życie, coraz częściej je komplikuje? Przesadzam? Nie sądzę, choć bardzo bym chciała. Odwrócone ideały widać na każdym kroku. Przykłady? Proszę bardzo.

Weźmy na tapet jedzenie. Kiedyś zdrowa dieta oznaczała po prostu zupę z warzyw z ogródka i kawałek chleba. Dzisiaj, żeby być „fit” w wersji odpowiedniej, nie tylko trzeba znać nazwy produktów, które brzmią jak zaklęcia z Harry’ego Pottera, trzeba też je mieć w swojej kuchni i umieć ich używać. Wybieramy więc superfoods z końca świata, zamawiając sproszkowane algi, egzotyczne nasiona i modne napoje – często uważając rodzime produkty za rozpaczliwie niewystarczające. Ideał zdrowia został odwrócony.

Kiedyś liczył się umiar i natura, dziś poprzeczka powieszona jest wyżej: brak nam umiaru, zwłaszcza w wymyślaniu nowych kryteriów, standardów.

Dziś im trudniej dostępne i droższe, tym większa dbałość o swój szeroko pojęty dobrostan.

idealy-5.jpg

Podobnie z relacjami.

Bliskość nie polega już tylko na tym, by mieć kogoś obok, kto zapyta: „jak się czujesz?”. Teraz bliskość to nierzadko ciąg serduszek i emoji wysyłanych w wiadomościach.

Rozmowy zamieniły się w reakcje, a przyjaźnie – w obserwacje.

Ideał bycia „razem” wygląda dziś tak, że każdy siedzi, wpatrując się w ekran. Przesadzam? Cóż – wejdźcie do parku albo pierwszej lepszej kawiarni i sami sprawdźcie.

idealy-2.jpg

A rozwój osobisty? Jeszcze kilkanaście lat temu rozwój znaczył po prostu: uczyć się, poznawać, próbować nowych rzeczy. Dziś rozwój to wyścig w samodoskonaleniu, który kończy się tym, że człowiek zamiast żyć, odhacza kolejne punkty z listy: kurs uważności, szkolenie z zarządzania sobą w czasie, warsztat „jak być sobą w pięciu krokach”.

Absurd polega na tym, że gonimy za idealnym „ja”, aż w końcu nie ma czasu, żeby tym „ja” naprawdę pobyć.

idealy-3.jpg

Może nie mam racji. Może to nie ideały się odwróciły, tylko my zaczęliśmy czytać je na opak. To, co naturalne, przestaje być wystarczające, dopóki ktoś nie opakuje tego w poradnik, aplikację albo modny hashtag. Cisza? Za darmo nikt jej nie doceni. Ale „warsztat z praktyki ciszy” – to już brzmi poważnie.

Nie chcę tu tęsknić za „starymi dobrymi czasami”. Bardziej chodzi mi o to, żeby dostrzec, co naprawdę (na szczęście wciąż) jest dla nas ważne. Nie w wersji idealnej, tylko zwyczajnej. A obserwując to, co tu i teraz wokół, mam wrażenie, że w czasach odwróconych ideałów największą wartością jest bycie… normalnym. Bez filtrów, bez katalogowej doskonałości i bez presji bycia „naj”.
A jeśli to brzmi zbyt banalnie – cóż, trudno. W końcu banał w tym konkretnym wypadku to nic innego jak naga prawda, którą wstydzimy się nazwać po imieniu, zwłaszcza gdy nie jest przysłonięta, choć małym listkiem. Rzecz jasna – figowym, który na tę okoliczność zamówiliśmy, a jakże z bardzo, bardzo daleka.

Dzień dobry, dobrzy Ludzie :)

idealy-4.jpgwszystkie zdjęcia: pexels

Napisz komentarz
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Napisz odpowiedź
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane

„O rozwiązaniach i sprzęcie” - Jak wybrać to, co działaBlog Med4Me

Przejdź do bloga
Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na