28 Marzec 2025
26-03-2025 przez Iza Janaczek
Paulo Coelho powiedział kiedyś: „Kiedy mówisz ‘tak’ innym, upewnij się, że nie mówisz ‘nie’ sobie”… To idealnie wpisuje się w dzisiejszy sposób życia wielu z nas. Często przecież przytakujemy innym, nierzadko – kosztem własnego dobrostanu.
A wszystkiemu winne znane wszystkim hasło: ‘nie wypada’. Jeśli są słowa, które powodują u mnie opadnięcie rąk i brak słów, to właśnie te. Zwłaszcza, gdy padają z ust osób, które całe swoje życie przesiedziały mentalnie na tyłku, nie mając pojęcia o kwestiach, o których się z całą pewnością wypowiadają.
Rzućmy więc okiem, czego nie wypada (co to w ogóle za średniowieczne sformułowanie) współczesnej kobiecie:
Ano współczesnej kobiecie mocno dorosłej (wciąż) nie wypada:
- nie mieć męża i dzieci, bo to oznaka braku umiejętności realizacji przyrodzonej bądź co bądź misji
- nie farbować włosów, bo to oznaka niedbania o siebie
- farbować włosy na odważne kolory „w tym” wieku, bo to oznaka kryzysu tożsamości
- wyglądać lepiej niż koleżanki z biura i podkreślać to
- wyglądać gorzej niż koleżanki z biura i tuszować to
- żyć w zgodzie z sobą, a nie według grafiku innych, mając czas na rodzinę, książkę i odpoczynek
- nie mieć na nic czasu skupiając się na pracy i rozwoju własnym
Można tak wymieniać bez końca, ale już w tej dość krótkiej wyliczance widać pewne niekonsekwencje społeczne, którym niestety często ulegamy. Rację miał zatem autor "Alchemika" mówiąc, że szybcy jesteśmy w przytakiwaniu, ale często wybitnie źle adresujemy to ważne słówko.
I co z tego wynika?
Tylko i aż pewność, że ktokolwiek by nie oceniał, zawsze znajdzie powód, by coś było „nie tak”. Zawsze będzie coś za bardzo lub za mało. Nie w porę, nie w tym stylu, nie z tą intencją. A przecież, jeśli wsłuchać się w te „nie wypada”, to ich autorzy rzadko sami świecą przykładem. Legenda głosi, że to dlatego, że zbyt mocno zajmuje ich wyszukiwanie igły w stogu siana bliźniego swego. A przecież, hmmm, nomen omen nie wypada być tak wścibskim, czyż nie?
Przestańmy zatem wzorem koncertu życzeń spełniać ciągle cudze zachcianki, nasze zamykając w szufladzie, do której nie ma nawet klucza.
Uwierzmy i zapamiętajmy, że współczesna kobieta – zarówno ta „mocno dorosła”, jak i ta ledwo pełnoletnia – ma jedno podstawowe zadanie: żyć po swojemu. Wszak, co jest w tym złego, jeśli nikogo nie krzywdzi tym, że lubi się ze swoim życiem?
Nie zgadzajmy się drogie koleżanki na to, by w naszym własnym ogrodzie meblował nam ktoś, kto swój zamienił w życiowy kompostownik.
Życie jest zbyt krótkie, by pić zimną kawę i żyć życiem według wizji tych, którzy najczęściej nie żyją wcale, a jedynie zaledwie funkcjonują, na raz wgranym demo.
Zatem zróbmy tak, jak zasugerował mistrz Coelho, bo zaiste miał gość rację. Kiedy mówisz „tak” sobie, w końcu zaczynasz naprawdę żyć.
A nie ma chyba w tym życiu większej frajdy :)
Dzień dobry, dobrzy Ludzie :)
Napisz komentarz