
Nie jestem jesieniarą. Nie lubię kocyków, świeczuszek, herbaty z imbirem i ciemności o 16. Nie wrzucam miliona zdjęć w rudobrązach, nie potrafię zachwycać się gęstą, lepką mgłą, oblepiającą każdą myśl i martwymi liśćmi, które goni...

Zupełnie niepostrzeżenie, od jakiegoś czasu ktoś kradnie nam z dnia słoneczne promienie. Poranki stają się coraz chłodniejsze, a wieczorami, by słuchać świerszczego koncertu, zdecydowanie trzeba ubrać bluzę lub sweterek. Zieleń jakby ciut...

Bezludna wyspa… Taka prawdziwa. Bez parawanów, bez okrzyków: „Lodyyyy, lodyyy na patyku, kukuryyydzaaa”… Bez disco polo, petów w piasku i bez rozkosznych milusińskich komunikujących się z rodzicami...

Z nastaniem jesiennych chłodów i ciemności zaczynam się rozglądać za światłem. Zwłaszcza tym w głowie. Potrzebuję go, żeby lepiej widzieć. Myśli, drogę i cel. Nie jest łatwo, bo jesień to nie pomieszczenie z...

Są w kalendarzu święta monumentalne, czyli kolubryny. Poważne, smutne i zmuszające do refleksji. Są też święta dowcipne, rozbudzające wyobraźnie i kreatywność. I są również takie hiper pożyteczne i alarmistyczne. Takim świętem jest...