To nie jest zwykły blog. To miejsce, w którym padają pytania, na które czasem boimy się odpowiedzieć nawet sobie. O ciele, które się zmieniło. O relacjach, które musiały się odnaleźć na nowo. O sile, która przychodzi po cichu – wtedy, gdy wydaje się, że już jej nie ma.
Tu mówimy wprost o wstydzie, odwadze, intymności, kryzysach i małych zwycięstwach. Bez patosu. Bez udawania. Z prawdziwego życia. Bo życie ze stomią to nie tylko medycyna – to emocje, tożsamość i codzienność, która potrafi zaskoczyć pięknem.
Masz pytanie? Potrzebujesz wsparcia? A może po prostu chcesz z kimś porozmawiać, kto naprawdę rozumie?
Napisz do nas: biuro@stomalife.pl
Zadzwoń: 800 633 463
Jesteśmy tu. Po ludzku. Dla Ciebie.

Kiedy dziecko nie chce jeść, lekarz przepisuje mu syropek na apetyt. Ewentualnie zaleca jakieś drażetki lub rozpuszczalne gumy do żucia i ordynuje ruch na świeżym powietrzu, a na noc - dla lepszego snu i odpoczynku, przyjemne i odprężające olejki...

Czy jesteśmy kowalami własnego losu? Aaaa, to już zależy od punktu widzenia i własnej interpretacji słowa „wolność wyboru”. Jedni będą kowalami swojego losu (w swoim mniemaniu) na maxa i z całych sił – zwłaszcza na...

„O ile mnie pamięć nie myli, to…” Im człowiek starszy, tym częściej zaczyna zdanie od tych słów, bądź właśnie nimi je kończy. Czy to rzeczywiście kwestia wieku, czy raczej małe granie na zwłokę? To już zależy...

Jesteśmy w kontakcie lub in touch, jak kto woli. Jesteśmy pod telefonem i dostępni całą dobę. Tak na wszelki wypadek, gdyby o 4 nad ranem ktoś potrzebował zapytać, gdzie leży sprawozdanie, które leży przecież na półce przy...

Ja jestem Ty jesteś On Ona Ono jest My jesteśmy Wy jesteście Oni są ....NIEWYSTARCZAJĄCY Długie, trudne, zgrzytające w zębach słowo, które brzmi jak pocieranie styropianu o szkło. Powoduje ciarki i sprawia, że zakrywamy...

To dziwne, że trzeba mieć zawsze powód. Ale tak to właściwie jest. My ludzie, by cokolwiek zrobić, potrzebujemy powodu. By iść do pracy – bo trzeba się utrzymać, dom, mieszkanie ogarnąć, dzieci na dobre studia wysłać. ...

Kalendarzowe lato w Beskidy wkroczyło z hukiem. Dosłownie. W akompaniamencie grzmotów. W strugach deszczu, ciągnąc za sobą dramatyczną szaro-stalową scenerię grozy. Na szczęście to było tylko przebranie sceniczne, by wzmocnić efekt...

Uwielbiamy je za wszystko. Za wygląd, kolor, kształt, smak i za to, że te najsmaczniejsze oznaczają, przyjście ciepłego, wspaniałego polskiego lata. POMIDORY :) Ponoć pochodzą z Ameryki Południowej. Wraz z wzrostem możliwości...