byc-niewystarczajacy-6.jpg

Być albo nie być? Niewystarczającym. Oto jest pytanie (pułapka? opcja? - niepotrzebne skreślić)

  14-03-2024 przez Iza Janaczek

Ja jestem
Ty jesteś
On Ona Ono jest
My jesteśmy
Wy jesteście
Oni są
....NIEWYSTARCZAJĄCY

Długie, trudne, zgrzytające w zębach słowo, które brzmi jak pocieranie styropianu o szkło. Powoduje ciarki i sprawia, że zakrywamy uszy. A jednak słyszymy. Dobrze i dokładnie, choć nikt go nie wymawia.
Niewystarczający, niewystarczająca to słowo, tłukące się w głowie, tak, o! samo z siebie. Pojawia się, gdy coś robimy lub gdy nawet jeszcze nie zaczęliśmy.

Ja jestem niewystarczająco ładna, mądra i błyskotliwa.
Ty jesteś niewystarczająco dowcipny, zabawny i zdolny.
On jest niewystarczająco męski, bogaty i przystojny.
Ona jest niewystarczająco grzeczna, miła i posłuszna.

No i pięknie... Ale... według jakich ja się uprzejmie pytam – kryteriów?

byc-niewystarczajacy-4.jpg

Nic mi nie wiadomo, by istniał kodeks, almanach niewystarczalności z wyliczonymi tam pasującymi szpilami. A skoro tak, to skąd w nas, ludziach taka doskonała znajomość tematu? W byciu niewystarczającym, my ludzie XXI wieku, jesteśmy absolutnymi mistrzami. Porównujemy się do innych, celowo lub nieświadomie, otwarcie lub podświadomie dezawuujemy własne dokonania i możliwości.

A lepsi są wszyscy, którzy są lepsi. Czyli, tacy, którym lepiej poszło, bo fura, komóra, reprezentatywna kobieta u boku. Tak, tak, z całą premedytacją użyłam sformułowania, które brzmi jak określenie dodatku podkreślającego status. I proszę się nie zżymać – w drugą stronę tak samo stabilnie w tym anty-wzorcu. W moim ulubionym nośniku wszelakich informacji o nas samych (czytaj: w komunikacji miejskiej) słyszałam, jak "jedna z naszych" mówiła do znajomej, że ona to na faceta, który ma buty mniej markowe niż Nike, to nawet nie patrzy. Hmmm...

Bycie niewystarczającym jest tym bardziej niebezpieczne, gdy to my sami stawiamy sobie diagnozę, że jesteśmy i to w stopniu zaawansowanym.

Jak to się objawia?
Zwyczajnie... Czujemy się gorsi, głupsi, śmieszniejsi, mniej mający, mniej potrzebni. 
Innymi słowy — absolutnie żadni.
Przez tę naszą samo-diagnozę odsuwamy się od świata, tak trochę profilaktycznie, zanim on odsunie się od nas. Bo — w co święcie wierzymy — odsunie się na pewno, jak zobaczy, że my często w butach poniżej najek...

byc-niewystarczajacy (6).jpg

Idzie wiosna, owszem, nienachalnie jakoś i trochę bezobjawowo, ale według kalendarza - wciąż do przodu. Dni jaśniejsze i dłużej (nadal) zimno, ptaki wbrew pogodzie już w pełnej gotowości od 4 rano, nawet bociany wróciły – wiem, bo nad własnym niebem widziałem.
I owszem, można powiedzieć, że wiosna to dobry czas na zmiany i na otrząśnięcie się z tej potrzeby samobiczowania. Ale prawda jest taka, że żeby zawalczyć o siebie, dobry jest każdy poniedziałek, każda środa i 13 w piątek.
Oczywiście, wielu z nas od razu zbeszta się za każdą cieplejszą myśl na własny temat, uważając ją za absurdalną. Ale zastanówmy się spokojnie i na chłodno – dlaczego to, co kiedyś było fajne i wystarczające, dziś nie jest? Co się zmieniło od czasu, gdy cieszyło i powodowało dumę - bycie sobą i posiadanie własnych poglądów na dany temat?

Jak mocno wpływ na takie myślenie miał płynący szerokim strumieniem przekaz mówiący, że bycie sobą jest najfajniejsze, gdy jesteśmy tacy, jak inni? Skąd taka moda? Z chęci upraszczania świata, wszak bycie tacy jak inni nie wymyka się szablonowi. A szablon — wiadomo, łatwiej ogarnąć, kontrolować i modyfikować i to jednym zamachem dokonując zmian w wielu głowach, wielu followerów.. 

byc-niewystarczajacy-3.jpg.
Dziś obiad jedzony w domu zamiast w modnej knajpce jest nudą i oznaką niższego statusu, wakacje w głuszy z plecakiem zamiast w modnym kurorcie są passé, a niemarkowe buty mniej wygodne niż te za osiem stówek z dyskretnym logiem, świadczącym w niektórych kręgach o wartości człowieka.

XXI wiek, loty w kosmos, eksploracja dna morskiego, mocno zaawansowana medycyna i technologia wchodząca na poziom znany nam dotychczas z mocno futurystycznych filmów SF. I pośrodku tego całego zamieszania - człowiek.

Zagubiony, ogłuszony bodźcami i potrzebą ciągłego nadążania. Usiłujący robić dobrą minę do tej nowej gry, w którą grają wszyscy, uważając, że tak trzeba, bo przecież — grają wszyscy i by nie odstawać trzeba też. Nikt nie weryfikuje graczy — liczy się tłum, nie jednostka, więc im większa masa — tym lepiej. I dzięki temu kręci się ta karuzela obłędu, coraz szybciej i szybciej, z nami w środku, a zatrzymać się jej nie da, bo nikt pojęcia nie ma gdzie ten czerwony guzik z napisem: stop.

I tak się nam tu żyje w tym wszystko-mającym świecie, gdzie wartość człowieka ocenia się po logo na jego butach, gdzie empatia traktowana jest jak natręctwo, a własne zainteresowania i pasje jak coś, czym nie warto się chwalić.

Mówcie, co chcecie, ale dla mnie to bardzo, bardzo niewystarczająca oferta.

Nie wchodzę w to, zwłaszcza, że nie mam w czym.

W domowej stajni obuwia o zgrozo dziś – żadnych "najek" ;)

Dzień dobry, dobrzy Ludzie :)

byc-niewystarczajacy-2.jpg

Napisz komentarz
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Napisz odpowiedź
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na