Emilia Brochocka

0

Przedstaw się. Ile masz lat, gdzie mieszkasz, jaka jest twoja sytuacja rodzinna, czy pracujesz zawodowo?

Mam na imię Emilia i w tym roku kończę 30 lat. Mieszkam w Krakowie. Z wykształcenia jestem protetykiem słuchu, choć aktualnie pracuję w hurtowni budowlanej.

 

 

Na co chorujesz? Z jakiego powodu została wyłoniona stomia? Kiedy to było? Czy stomię masz na stałe czy nie?

Choruję na chorobę  Leśniowskiego-Crohna. W grudniu minie 20 lat od diagnozy. Stomię mam od maja 2017, została wyłoniona z powodu zwłókniałego zwężenia i niegojących się przetok. Od tego czasu miałam jeszcze trzy operacje, w każdej była wyłaniania nowa stomia. W tym momencie jest to moja czwarta stomia, choć pierwsza ileo. Zostanie ze mną do końca.

Czy jest coś, co choroba ci zabrała? Jakieś marzenie, które nie mogło być zrealizowane? A może udało się je spełnić mimo choroby?

Zachorowałam dość wcześnie, więc musiałam dostosować edukację i dalsze plany  do postępującej choroby. Gdybym była zdrowa, to na pewno moje życie wyglądałoby inaczej. Może moja edukacja i życie zawodowe nie wyglądało jak u zdrowych rówieśników, ale jestem zadowolona, bo zrobiłam kilka ważnych kroków w tym temacie. Uważam, że  w tej chwili, jako trzydziestolatka, znajduję się w dobrym miejscu, a że jest zupełnie inne niż moje wymarzone? Może tak właśnie miało być. Kilka lat po diagnozie zrobiłam sobie nową listę marzeń i pomału je realizuję.

Czy łatwo było ci zaakceptować stomię? Jak długo to trwało? Czy pasje i zainteresowania pomogły Ci w tym?

Nie miałam z tym problemu. Byłam tak bardzo wymęczona chorobą, że szukałam każdego wyjścia, byleby tylko moje życie wróciło do normy. Dzięki stomii nie mam już ograniczeń i mogę próbować nowych rzeczy. Skończyło się ciągłe siedzenie w toalecie. Nie musiałam układać życia pod to, czy znajdę WC w pobliżu? Mogę bez obaw wyjść z domu i nie martwić się, że nie zdążę do kibelka.

Przejdźmy to meritum. Opowiedz o swoich pasjach. Co jest twoim asem w rękawie? Co najbardziej  lubisz robić?  Co jest twoim hobby? Przy czym się relaksujesz?

Spora część osób z grup stomijnych kojarzy mnie z podróżami na motocyklu. Nie jeżdżę sama, bo nie mam zrobionej kategorii A. Na razie jestem pasażerem.  Od dziecka kręciła mnie jazda na motocyklu, jednak przy ciągłych  zaostrzeniach  choroby było to niemożliwe. Dzięki stomii mogę spokojnie podróżować. Dobrze zabezpieczony sprzęt wytrzymuje nawet długie podróże. W trakcie jazdy nie odczuwam żadnych dolegliwości. Stomia również nie sprawia problemów i nie utrudnia niczego. Tak na poważnie, zaczęłam jeździć w ubiegłym roku. W tym sezonie udało nam się odwiedzić Bieszczady. Na weekend czerwcowy wybraliśmy się na Mazury i na Podlasie. W cztery dni zrobiliśmy prawie 1700km. Mamy jeszcze kilka planów na dłuższe trasy, ale życie zweryfikuje czy nam się to uda.

Jednak motocykle  to nie jest moja największa pasja. Najbardziej lubię gotować i piec. To mnie naprawdę  relaksuje. Lubię spędzać czas w kuchni i  wymyślać nowe potrawy. Przygotowanie przyjęć czy świąt to dla większości nerwowy czas, natomiast ja to bardzo lubię. Kucharzenie, pieczenie ciast, to  jest to, czym chciałabym się zajmować zawodowo.

O czym marzysz? Co chciałabyś zrobić po raz pierwszy w życiu?

Nie zdradzam swoich marzeń. Mówię o nich dopiero wtedy, gdy się realizują lub spełnią.
Jeśli chodzi o rzeczy, które chciałabym zrobić po raz pierwszy, to na pewno na tej liście jest skok na bungee. Może uda się zrobić sobie taki prezent na 30 urodziny?

Pozostałe nowości