NIE WYPADA4 - okok.png

"Nie wypada" - krótkie wyrażenie, które na długo gasi w głowie światło

  28-12-2023 przez Iza Janaczek

Gdyby ktoś kiedyś wymyślił i opublikował leksykon stereotypów, "nie wypada" dostałoby do dyspozycji cały rozdział.

Przyznam, że nie wiem, czy ten zwrot bardziej irytuje, czy śmieszy. Choć w tej drugiej opcji to raczej śmiech przez łzy. Zdecydowanie jednak "nie wypada" traktowane jako argument absolutny, ostateczny i ucinający wszelkie dyskusje - budzi bezsilność.
Bezsprzecznie i natychmiastowo.

"Nie wypada" to taki zwrot nie-mocy. Teoretycznie zarezerwowany jest dla osób starszych, które dużą wagę przykładają do konwenansów. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że hasła tego - z przyzwyczajenia, używamy wszyscy.

- Otyła osoba w legginsach? Nie wypada, bo - jak to wygląda?

- Starsi ludzie i sex? Nie wypada, bo - w tym wieku? To już serio co najmniej niesmaczne....

- Urlop bez dzieci? Nie wypada, wszak dzieci to obowiązek. Co to za matka, która zostawia dzieci i jedzie się bawić? (tak, w tym zarzucie prawie nigdy nie występuje ojciec. Nie wiedzieć dlaczego, to niemal zawsze jest matka ;) )

- Wigilia bez rodziny? Nie wypada nie jechać do rodziców na święta. Choć może nie masz przestrzeni psychicznej, by wytrzymać kolejną zabawę w sto pytań – i wszystkich o tobie. twoim związku, braku dzieci, pracy która mogłaby być lepsza.

- Stomia i kostium kąpielowy,albo - o zgrozo - bikini? Nie wypada, bo co inni pomyślą? Jak to wygląda? Takich rzeczy się nie pokazuje! A już nastosowniej gdy się z nimi nie bywa w przestrzeni publicznej. 

NIE WYPADA.pngfoto pixabay

A właściwie, to co stoi na przeszkodzie, by jednak wypadało? Kiedy i - dlaczego pozwoliliśmy, by stereotypy - wydumane prawa i zwyczaje, zakrzyczały nasze własne zdanie na temat tego, co dobre dla nas i naszej głowy.

"Człowiek człowiekowi wilkiem" wyparło: "żyj i pozwól żyć innym".
I choć sami rozpaczliwie potrzebujemy przestrzeni do życia, to nie wypada o nią się upominać. Bo to nadmierna atencja, bo inni mają gorzej, bo trzeba się ogarnąć i dostosować...
A kiedy próbujemy się ogarnąć, dostosować, zawalczyć o siebie i zrobić coś inaczej niż dotychczas, znów się okazuje, że nie wpisujemy się w ramki stereotypu i tego, co wypada. Zwłaszcza "w naszej" sytuacji. Bo na przykład, ze stomią, według niektórych, to nie wypada wiele rzeczy, mimo że gdyby spojrzeć szerzej – to nie ma żadnych przeciwwskazań, by “wypadać” mogło.

Każdy ma w głowie swoje "nie wypada". Uważamy, że innym nie wypada negować rzeczy, które my sami uważamy za słuszne, tylko dlatego, że się w nich okopaliśmy i względnie odnaleźliśmy. Może nie do końca tak do końca, ale jednak na tyle, by powtarzanymi z przyzwyczajenia stereotypami, wbijać igiełki tym, którzy są mniej wrażliwi na ból, ale za to nie zatracili jeszcze zdolności do własnej oceny sytuacji i walki o swoje osobiste "ja". Nie sklonowane lecz wciąż unikatowe, autentyczne i - własne.
Zdarza się, że jednym małym "nie wpada" często meblujemy innym życie według własnej wizji. Choć nawet nie próbowaliśmy przymierzyć ich kapci, już nie mówiąc o tym, by w nich chwilę pochodzić. Zatem:

- naszym bliźnim nie wypada mieć innego zdania, niż nasze własne. Zwłaszcza na temat rzeczy, w których czujemy się ekspertami. Choć to eksperctwo bardzo liche, bo mocno jednostronne;

- nie wypada im też negatywnie mówić o czymś, co nam pomogło, choć dla nich wciąż jest nieprzepracowanym, niezrozumianym i niezaakceptowanym koszmarem;

- zdecydowanie też nie wypada, by mieli po ludzku dość, gdy my akurat odżyliśmy i mamy się super. To jakoś tak psuje nasz sielski obrazek. Skoro my sobie poradziliśmy, to inni też sobie poradzą – jaki problem?

"Nie wypada" to nie tylko mało zręczny frazes gmatwający rzeczy proste, To także prosta droga do zgaszenia komuś światła, odebrania sensu i jego własnego, unikatowego "ja".

NIE WYPADA2.pngfoto pixabay

Moja babcia mawiała, że nie wypada, to pętać ludziom myśli własnymi ograniczeniami i kraść. I że dobro polega na tym, że nie gasi się ludziom światła lecz pomaga je chronić, by nie zgasło, gdy wieje porywisty, lodowaty wiatr.
I to najprawdziwsza prawda. Nic tak nie gasi ludziom światła jak ograniczenia i wydumane konwenanse.
A światła potrzebujemy jak powietrza.
Wszyscy.
Bez wyjątku,

W jego blasku czmychają wszystkie zewnętrzne potwory. A te w środku głowy robią się trochę mniejsze. Światło wskazuje drogę i pozwala omijać bzdurne, krzywdzące stereotypy klepane z przyzwyczajenia.
To ono pomaga dokonywać dobrych, a już na pewno lepszych wyborów niż te, których dokonuje się w półmroku i po omacku. I w końcu - to ono umożliwia dostrzeżenie wielu możliwości, które, choć często tuż tuż – wciąż kryją się w mroku.

Dzień dobry, dobrzy Ludzie :)

NIE WYPADA3.pngfoto pixabay
 

Napisz komentarz
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Napisz odpowiedź
Imie:*
Komentarz: *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Fundacja STOMAlife - administratora danych osobowych - ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa, w postaci adresu e-mail na potrzeby otrzymywania powiadomień ze strony stomalife.pl

* Pola wymagane
Znajdź nas na
Znajdź nas na
Znajdź nas na